Kurna :/ już 7 raz pisze
Sobota, 10 maja 2008
· Komentarze(1)
Kurna :/ już 7 raz pisze tą notke bo mi sie stronka psuje :P
Dzisiaj śmigneliśmy naprawde lajtowy trening do Koszęcina przez Krupski Młyn i Tworóg ;) Jechaliśmy we trójkę: ja, Kuba S. i Kuba K. ;)
Nie obyło sie oczywiście bez problemów :/
Mnie dorwały OGROMNE zakwasy :/ Kube S. gonił czas i miał zajechaną korbę a Kubie K. posłuszeństwa pod koniec trasy odmówiły nogi :/
Ale pomijając te DROBNE :D szczegóły to jechało sie w sumie bardzo przyzwoicie :] średnia w miarę dobra ;) i ładnie sie pedałowało ;)
w lesie między Tworogiem a Bruśkiem zatrzymaliśmy sie na 20 min by odpocząc i cos zjesć ;) (z tamatąd pochodz zdjęcie lejącego Kuby :P:P )
Niestety zastaliśmy tam smutny obrazek: zeżarte przez robaki kości jakiegoś psa :/ niektórzy ludzie to idioci :/
Potem przyjechali jacyś nawaleni kolesie :P
Po chwili zawołali nas żebyśmy im malucha popchali i dali nam ok 9 złociszy polskich :P:P
W Koszęcinie pościgaliśmy sie z jakimś kolesiem i powrót na chatkę :D
Mieliśmy jeszcze na Kokotek śmignąć ale wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że to już jest zgon xD

Tutaj Kuba i Kubuś:D:D

Naczelne żigolaki Lublińca: Ja i Kubuś xDxD

A tu szczająco-pozujący Kubuś:D:D
Dzisiaj śmigneliśmy naprawde lajtowy trening do Koszęcina przez Krupski Młyn i Tworóg ;) Jechaliśmy we trójkę: ja, Kuba S. i Kuba K. ;)
Nie obyło sie oczywiście bez problemów :/
Mnie dorwały OGROMNE zakwasy :/ Kube S. gonił czas i miał zajechaną korbę a Kubie K. posłuszeństwa pod koniec trasy odmówiły nogi :/
Ale pomijając te DROBNE :D szczegóły to jechało sie w sumie bardzo przyzwoicie :] średnia w miarę dobra ;) i ładnie sie pedałowało ;)
w lesie między Tworogiem a Bruśkiem zatrzymaliśmy sie na 20 min by odpocząc i cos zjesć ;) (z tamatąd pochodz zdjęcie lejącego Kuby :P:P )
Niestety zastaliśmy tam smutny obrazek: zeżarte przez robaki kości jakiegoś psa :/ niektórzy ludzie to idioci :/
Potem przyjechali jacyś nawaleni kolesie :P
Po chwili zawołali nas żebyśmy im malucha popchali i dali nam ok 9 złociszy polskich :P:P
W Koszęcinie pościgaliśmy sie z jakimś kolesiem i powrót na chatkę :D
Mieliśmy jeszcze na Kokotek śmignąć ale wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że to już jest zgon xD

Tutaj Kuba i Kubuś:D:D

Naczelne żigolaki Lublińca: Ja i Kubuś xDxD

A tu szczająco-pozujący Kubuś:D:D



