Rowerek do serwisu :D Nowe linki, pancerze, przerzutka przód xt 2008 xD a tył xtr ale za jakieś 3 dni dopiero x( No a za tydzień sztywaniak do przodu :D:D
No więc dzisiaj to Dobrodzień zdobyty xD Ale pod koniec nogi juz bolały mimo małej ilości km przejechanych, bo wiatr miał ok 30km/h i wiał prosto w twarz :/ Ale sie średnia miła zrobiła że szok :D przez pierwsze 10 min to ok 35 km/h, potem 10 min ok 40 km/h i juz w Dobrodzieniu znów 35km/h xD z powrotem troche wolniej ale tez jechalismy z niezłą prędkością jak na tak silny wiatr przedni :P ale najlepsze było jak taki narżnięty imbecyl zaczą sie pluć, że Kuba rzucił ze złości rowerem, myślałem że nie wytrzymam tam na ławce :P Pierdylił coś o nr 112 że nie ma karty rowerowej itp:P Kuba sie wnerwił i pojechaiśmy :P Ale ryj koleś miał jak tramwaj xD Ogólnie to zajebiaszczo ;]
Dzisiaj trasa przez las do Krupskiego młynu, potem szosa i do domku :P Plany były jeszcze do Dobrodzienia ale "niezawodni starzy" powiedzieli, że nie i co tu podyskutujesz??!! :/ zal.pl Ale wracajac do tej drogi to było zajebiaszczo w obie strony xD do Krupskiego Młynu było duuuuuuuuuużo błotka :D jak weszliśmy do sklepu to sie ludzie na nas jak na debili gapili bo mieliśmy "centkowaną" cere xD potem decyzja na jazde szosą do lublińca... i tu świetna jazda bo szybciutko było i sie średnia zrobiła całkiem miła :] Ogólnie było by lepiej gdybym jeszcze wyszedł na "drugą ture" jazdy
trasa o... 7 rano!! xD a to dlatego ze lekcje odpadły i na 9.40 mielismy :P wiec wziolem dawida i heja na kokotek tam i zpowrotem :P al;e sredno bylo bo dosc nudno :/
Pierwsze 17 km TOTALNA porażka :/ i mnie i kubie sie nie chciało jechać, poza tym te kilosy były "na zimno" bez zadnego rozgrzania, za to ze "zgrzaniem" ;);) Dzisiejsze kilosy podzielił bym następująco:
I część dzisiejszej trasy to wypad lasem na solarnie, potem szosą na lisowice, lipie śl. i Lubliniec;)
II część była zupełnie nie planowana xD Ot tak spontana ześmy mieli i heja na steblów (standartowo) a w drodze żeśmy kombinowai co i gdzie dalej :) no i po "małych" sprzeczkach, decyzja zapadła: trasa tzw: wakacyjno-przemkowa :D:D Trasa ta to Lubliniec/steblów, potem kochcice, jawornica, droniowice i znów Lubliniec ;) ta część trasy poszła gładziutko:D te 18 km przejechaliśmy w niecałe 40 min jazdy :D:D i to z 3 przerwami! :D po prostu to co kocham najbardziej, ja rower i goniący czas powodujący ciągłą chęć przyspieszania :D
P.S. Thx kuba ze Ty ze mną wytrzymujesz :P:P Dzisiaj ocena 6-/6 za tą drugą część jazdy :D
Zajebioza dzisiaj ;) Żeśmy se z Kubą i Dawidem walnęli trase taką soczystą xD było troche tereniku i "kamyków". Dzisiaj co najwazniejsze to była płynna i ciągła jadza;) mógłbym jeszcze ze 20 km ale czas nas gonił :/ ocena wyjazdu to 5/6 :D
Średni na jeża wyjazd:/ dętka Kubie pękła i z 1 godzinnego wyjadzu zrobiło sie 40 min bo pól godzinki zabawy z detka;/ ale jeździło sie świetnie :D wiatr fajnie dmuchał aczkolwiek nie był uciążliwy ;) ocena wyjadzu to tylko 3/6 z powodu tej dętki :/ ale swoja droga: nie nasza wina :P:P
No dzisiaj to szaleństwo jak ja pierdzielexD mało czasu ale całkiem przyjemna jazda dopóki Jasia nie spotkaliśmy :/ przez 20 min 10km/h :/ zal.pl ale potem znowu 30-35 i średnia sie zrobiła 28,8 km/h :D
Hmm.. czasu dzisiaj było mało tylko pół godzinki więc szybka trasa po okolicach lublińca ;) v-max był nawet ok - 53.76 :D Pojeździliśmy z Przemkiem troche :P ale na koniec najlepsze: złapała nas policja za (uwaga!) PIRACTWO DROGOWE NA ROWERZE!! zal.pl Ale było fajnie