Rano o 8 z Kubą na Krupski i zpowrotem. Jak zwykle do dupy żeśmy dojechali bo z Zawadzkiego to sie Krupski zrobił i jak dzieciaki w pisku żeśmy kopali xD po całym cieżkim kopaniu choinka sie przweróciła!! xD Poza tym ciągle coś z dętkami nie tak :/
2 raz wieczorkiem samemu po Lublińcu krążyłem sobiem :] tak ot pare razy wokół miasta ;)
Śmignęliśmy z Kubą do jego babki do Olesna...... No właśnie tak to musiało sie skonczyc jak bez rozciagania narzuci sie tempo 36-37 km/h.... :/ padłem totalnie w okolicach grodziska. Ale jakoś sie doturlaliśmy na chate xD najlepsze było na klatce od babci od kuby bo mój rowerek sie troche "posikał" na czarno i Kuba pow babci ze ktos nasyfił a ona: kto mógł takie świństwo zrobić!!?? HAHA xD
HAHA xD Tu jak jakiś pedzio model wyglądam a mina to szkoda gadać xD
Najpierw rano samemu ok 6-7 km na rozkręcenie a potem z Kubą na totalne chlipanie i brudzenie ;) Taki szał był wodny że w kokotku odrazu do jeziora w ciuchach wskoczyliśmy xD
Z rana po kościółku szybko samemu śmignąłem do kokotka zobaczyć jak tam sie czuje basen harcerski xD potem o 15 jechałem jeszcze raz ale bez licznika i tak ligtowo nad jeziorko ;) ogólnie rzecz biorąc to: w cholere goraco :D:D
Dzisiaj na dwa razy: pierwszy raz po lublińcu a drugi do kochanowic tak ot dla zabawy :p A wogóle to wszystkie znaki na niebie i ziemi se wskazuja ze juz mam pierwszy tysiak na bikestats.pl zrobiony xD Poszalałem sobie po kałużach :P i po stoku narciarskim w kochcicach xD
Najpiew rano podczas wagarów (ale cii... nic nie wiecie xD ) pojechałem do... mamy xD Powiedzialem ze mielismy krocej lekcje i potem troche po lublincu pokrecilem. 2 raz to z Kuba tak sobie troche po Lublincu pojeździliśmy z tym że Kuba jak zwykle miał wonty o byle co tylko nie o to że sam se kondycje zepsół:/
Powoli sie rozkręcam przed wakacjami xD Dzisiaj śmignąłem z Kuba do Kośmider i zpowrotem:) Prawe godzine siedzieliśmy na przystanku pks'u bo deszcz lał :/ ale jakoś tak dziwnie sie jeździło...
Lightowe kręcenie z rana bo potem do kuzyna na urodzinki ;) Miałem jechać z Kubą ale tata mnie nie obudził :/ Pośmigałem po okolicach lubluńca: steblów, zwdk i troche wokól parku;)